Każdy porządny różoffy blogasek powinien mieć swoją różową maskotkę… Nadszedł więc czas na mojego własnego słitaśnego Króliczka!
W trakcie nieustających muzycznych wojaży trafiłem znów na kawałek, którego słucham po kilkanaście-kilkadziesiąt razy dziennie. Kobiecy wokal[...] Więcej »