Dostałem ostatnio jeden z fajniejszych prezentów urodzinowych. Nie ma nic wspólnego z alkoholem, może poza tym, że również uzależnia. Najlepsze nujazzowe brzmienia, zebrane w jednym, eleganckim opakowaniu opatrzonym charakterystycznym znaczkiem z filiżanką – gwarantującym niezapomniane muzyczne doznania.
Mowa oczywiście o Saint-Germain des-Prés Café. Lecz tym razem chodzi nie o serię jako taką, a wydaną w minionym [...]