Dragon Ballz
5 listopad 2008Tia…
Tia…
Nowy Batman – czy warto iść do kina?
Forest Withaker i Keanu Reeves – zapowiada się ciekawie. Poniżej trailer. W kinach od 4 lipca.
Zapowiada się lekki, przyjemny obraz z niezłą obsadą, dużym biustem, mnóstwem broni, wartką akcją i niezgorszą nawet muzyką.
Parę dni temu na ekrany wszedł człowiek w żelaznej masce i kubraku – też żelaznym.
Mógłbym się rozpisywać na kilka stron, używając na zmianę “wzruszający”, “głęboki”, “poruszający”, “piękny”, ale nikomu nie będzie się chciało tego czytać. Wszystkie te, jak i wiele innych zbliżonych określeń, pasują do “Pokuty” – nowego filmu reżysera “Dumy i uprzedzenia”.
Ogląda się bardzo dobrze, łezkę uronić można tu i ówdzie. Fabuły streszczać nie będę, bo nigdy mi [...]
Film “Lejdis” pojawił się na ekranach kin pod koniec minionego tygodnia, reklamowany jako “żeńska odpowiedź na Testosteron”.
“Testosteron” był pewnym novum, nietypowy, oryginalny i – przede wszystkim – cholernie zabawny. Świetny humor, genialne dialogi, topowi aktorzy. A dlaczego nieco bardziej bawił facetów i z jakiego powodu niektórzy uznali ten film za seksistowski – nie mam pojęcia. [...]
Odwiedzając ostatnimi czasy kino zauważyłem, że jeśli film jest dobry, to zawsze kilka osób wyjdzie z sali w trakcie projekcji. Natomiast kiedy wyświetlany jest totalny chłam, wszyscy z zainteresowaniem gapią się w ekran. I ja też, bo skoro już zapłaciłem…
Gdy jakiś czas temu udaliśmy się małą grupką do kina, film wybierałem ja. Nikt nie protestował, [...]
Kiedy ponad dwa lata temu usłyszałem o planach ekranizacji przygód jegomościa z kodem kreskowym na łepetynie, podskoczyłem z radości. Byłem wówczas świeżo po trzeciej odsłonie gry, będącej w mojej prywatnej top3. Pisano wtedy, że w roli Pana 47 wystąpi Vin Diesel (m.in. “Szybcy i wściekli”, “Kroniki Riddicka”, znakomite “Find me guilty”). O tym, czy byłby [...]
Chyba nie minę się z prawdą pisząc, że Holywood przyzwyczaiło nas do sequelowego chłamu. Znane grymasy, przejedzone dowcipy, oklepane sytuacje, niemiłosiernie naciągana fabuła – o ile w ogóle można się jakiejś doszukać, straszne dłużyzny, nuda. Takich prób zbicia łatwej forsy było wiele. Wszystkich nie jestem w stanie wymienić, ale kilka szczególnie zapadło mi w pamięci. [...]