Czasami mam tak, że przykleję się do jakiegoś utworu i nie mogę się odkleić. Słucham w kółko aż do znudzenia, żeby po kilku dniach znów do niego wrócić. Wyjątkowy głos, oryginalne aranżacje, a przede wszystkim jakieś takie “nieopisywalne” wewnętrzne ciepło bijące z tych piosenek czyni je prawdziwymi perełkami. Wspaniale jest, gdy takich perełek trafi się kilka na raz.
Kolega Morph podesłał mi linki do paru wybornych kawałków autorstwa Julii Marcell, paru od Phildel. Obie (o obu) usłyszałem pierwszy raz. Niesamowite, że tak uparcie promuje się w mediach totalne gnioty, podczas gdy wielu znakomitych artystów pozostaje niezauważonych. Taka Julia Marcell np. “po cichu” album wydała. Na Phildel trzeba chyba jeszcze trochę poczekać. Ale starczy tego bzdurnego gadania, poniżej linki do tych przefajnych piosenek.
Phildel – Ghost, Disappearance Of The Girl
Julia Marcell – Night of the living dead, Fear of flying i – z innego źródła – Side effects of growing up:
Smacznego! ;)
Komentarze do "Muzycznie ezoterycznie"
Zacne! :D
Dodaj coś od siebie!