O wszystko, a właściwie to o wszystkim. I o niczym zarazem.

O wszystko, bo “pierwszy mecz o prestiż, drugi o wszystko, trzeci o honor”. Ale bądźmy dobrej myśli. Mam nadzieję, że trzeci też będzie “o wszystko”.
O wszystkim, bo znów paplam na kilka różnych tematów.
I o niczym, bo – jak mam w zwyczaju – nic mądrego nie napiszę. Ekhm…

Od parunastu dni daje się u nas zaobserwować niesamowita, chyba niespotykana dotąd euforia. 3 maja i 11 listopada razem to mniej polskich flag niż w dzień meczu Polska-Niemcy. Patriotyzm, moda, owczy pęd?

Co druga “flaga” to reklama piwa (którego zresztą nie lubię). Co trzeci samochód oflagowany lepiej niż korpus dyplomatyczny (pół biedy, że nie Monako). Widziałem nawet polską flagę na wózku dziecięcym. Heh. A gazeta, domagająca się niedawno wolności dla Tybetu, obdarowuje czytelników fluorescencyjnymi nalepkami “cała POLSKA kibicuje” z dużym i wyraźnym dopiskiem “wyprodukowano w Chinach”. Ale jakie to jest badziewie… No i świeci na zielono. Bardzo polskie takie, czerwono zielone. I jakąś smętną minę ma orzełek, zupełnie jak by go po tym ostatnim “Grunwaldzie” wyprodukowali.
Ale niech tam sobie ludziska kibicują. Co mi do tego?

Nic. Ja sobie usiądę w domu przed telewizorem i spokojnie, przy piwku (nie tym od flag!), obejrzę interesujące mnie mecze w publicznej telewizji. Tak właśnie, w publicznej. Niemieckiej oczywiście, bo w tej naszej można co najwyżej oglądać Dodę na lodzie, M jak Mydło albo cienie PRLu, co wciąż jeszcze rządzi losami wszystkiemi naszemi. Dlaczego u nas meczy nie pokazują? Haa, bo abonament za niski. I nikt go nie płaci. I już nie będzie płacił, hehe.
Zatem wszystkim, którzy podobnie jak ja nie mają dostępu do “programu ze słoneczkiem”, polecam niemieckie ZDF. Nawet niezły komentarz…

No właśnie. Wpadli co niektórzy na pomysł taki, by na wizji niemiecki, na fonii zaś polski. Z Polskiego Radia, Programu Pierwszego na przykład. Jest jednak pewien szkopuł. Komentarz w Polskim Radiu jest tak beznadziejnie głupi, że się tego pierniczenia znieść nie da. Dlatego wolę po niemiecku. Nie krzyczą tam na mnie; kiedy nie mają nic do powiedzenia – nic nie mówią; zamiast wydzierać się byle kiedy, byle o czym, podchodzą do tego jakoś tak bardziej “profesjonalnie”. Nie przeszkadza mi, że oprócz nazwisk i “nein” czy innych “gut, gut” nic nie rozumiem. Przyjemniejsze to dla ucha niż wrzaski podniecenia po każdym celnym podaniu.
Ech, jakież to niepatriotyczne z mojej strony…

Natomiast przejawem szczerego patriotyzmu jest – nawiązując poniekąd do wcześniejszego wątku – “wywieszenie” naszej-flagi na naszej-klasie. I reklama tego samego browaru.

Flaga na Euro
A ja sobie zareklamuję inne piwo.

Na potrzeby tej kretyńskiej “akcji” musiało oczywiście powstać 150 “użytkowników” o nazwach takich jak “WSPIERAJMY NASZYCH REPREZENTANTÓW NA EURO 2008(POKAŻMY ILU NAS JEST)”, “EURO 2oo8 KiBiCe“, “Polska Wygra Euro 2008” i wiele podobnych. Gdzie nie wejdziesz, poczujesz się jak na forum onetu. Litości…

Idiotyzmy się mnożą. Najwyraźniej pora sprzyja – oceny wystawione, słońce garnki przypala, powietrze ciężkie… Tej kibicowskiej fali dał się porwać również jeden ze sklepów airsoftowych. Przez grzeczność nie napiszę, który konkretnie. Nadmienię tylko, iż ostatnio przypadkiem zdarzyło im się sprzedać trochę podrobionych części, ale to w gruncie rzeczy nic złego, bo te chińskie podróbki są coraz lepsze. Yhy.

Polska przegrała, ale my dalej wierzymy w potęgę polskiej drużyny!
Wspieramy polskich kibiców!
W nocy i nad ranem zaproponowaliśmy Wam 20% rabatu,
teraz do końca dnia jeszcze 10% rabatu na wszystko!
Teraz 10% rabatu na wszystko!

Tylko do poniedziałku do godziny 23:59 !!

Składając zamówienie podaj hasło promocyjne POLACY a otrzymasz 10% rabatu na całe zamówienie!
******* znów Wspiera polskich kibiców!

Hehe. No… Nie będę doszukiwał się korelacji między kibicowanie a replikami broni.

Co by tu jeszcze… Ach! Nietaktem byłoby nie wspomnieć o zacnym panu ex-wiceministrze Orzechowskim. Wzorem Mara, wkleję po prostu screen artykułu z onetu.

Apel Orzechowskiego

Nooo… i to by było na tyle.

Pokłady absurdu i głupoty są niewyczerpane, a do końca mistrzostw zostało jeszcze parę dni. Ciekawe, jakie jeszcze kwiatki na tę okazję wyrosną…