Parę dni temu Gurcik opisał krótko swoje perypetie związane z last.fm. Szczęśliwy traf sprawił, że niejaki Pio. (czy kropka to integralna część nicka?) w jednym z komentarzy podał link do całkiem fajnego serwisu – Deezer. Podobieństwo do last.fm polega, o ile zdążyłem się zorientować, m.in. na wyszukiwaniu utworów, które mogą słuchacza zainteresować. Ale idea zupełnie inna – muzyka tylko online. Wszystkie kawałki tam zamieszczone są w “pełnych wersjach”, w dobrej jakości, dostępne dla każdego. Baza muzyczna jest dość obszerna, a to za sprawą współpracy z Sony BMG i paroma innymi wytwórniami. Mają albumy stosunkowo świeże (np. ostatnia płytka Kate Tunstall czy Yael Naim, o której za chwilę), mają starocie, mają sensownie zrobione radia, jest opcja tworzenia własnej playlisty – ogólnie mówiąc fajna sprawa. Nawet działa to wszystko w miarę szybko i sprawnie. Translacja trochę kuleje, jednak grunt, że jest angielski. Siedząc na ćwiczeniach z programowania albo innych algorytmów można słuchać tego co się lubi, nie zaprzątając sobie głowy pendrivem i podobnymi wynalazkami, które zajmują mnóstwo miejsca i dużo ważą.

Macbook Air i jego reklama pojawiły się niedawno, a wraz z nimi wiele innych, ciekawszych “reklam” – choćby ta oto. Przy okazji wypromowano bardzo sympatyczną piosenkę Yael Naim – “New Soul“. Coś pomiędzy Reginą Spektor a Corinne Bailey Rae, ładny głos i chwytliwa, przyjemna nutka.