Według statystyk, moją prywatną stronę, błędnie zwaną “domową”, w 2007 odwiedziło ponad 3 tys. “unikalnych gości”. “Ilość wizyt” to niespełna 8,5 tys.

Wynik nie powala. Po odliczeniu wejść Google-bota i moich, zostanie jakieś 15 wizyt złożonych przez 9 osób (albo inne boty). W tym miejscu pragnę gorąco podziękować wszystkim wiernym fanom. Te liczby uświadomiły mi jedno – że było warto. Było warto ciężko pracować, dla Was wszystkich. Nie zawiodę Was również i w tym roku, obiecuję! Zostańcie ze mną!
Zostańcie… Zostaniecie…? Proszę…