Tak, tak… A to za sprawą nowego tłumika.
;-]
Szczerze powiedziawszy, nie była taka mała, bo ze stałą kolbą. Zespół lufy, mimo iż wygląda fikuśnie, długość ma jak w standardowym M4. Zamontowany free float RAS średniej długości (replika zestawu KAC) optycznie wydłużył replikę, przez co wydawała się mniej pokraczna z tą długą kolbą (notabene bardzo wygodną; przymierzałem się do składanej i w życiu bym nie zamienił). Bazą było M15A4 Tactical Carbine produkcji Classic Army. W środku wymieniona jedynie sprężyna – na Prometheusa (zdecydowanie zawyżone oznaczenia tychże sprężyn), wszystko bangla jak talala bez śladów zużycia.
Mała wyglądała tak – klik (92cm) . Teraz jest już odrobinę większa od typowej M16 (101cm), ale za to wygląda sympatyczniej. Niektórzy uznają za mankament tego rozwiązania 363mm lufę wewnętrzną, co przy obecnej długości karabinu może się wydać lekko nierozsądne. Ale to nie M16 z inną lufą, tylko mod M4 z tłumikiem. Zyskuję uniwersalność (choć przydałby się QD) i urocze *pyk* słyszane od strony lufy podczas wystrzału. Doprawdy słodziutkie. Efekt wytłumienia, w porównaniu do starego 30×110, jest wyraźnie zauważalny (erm… słyszalny). Poniżej z nowym tłumikiem 40×200, który w środku, dla odmiany, ma coś bardziej efektywnego niż otulinę do rur.
Brak komentarzy do "Moja mała M. urosła!"
Dodaj coś od siebie!