Jazz z Chicago ma status legendy, jest synonimem kreatywności, wyjątkowości i malowniczej oryginalności w świecie jazzu. Niezwykła mieszanka tradycji i awangardy. Nawiązuje do bluesa i afrykańskiej tradycji a zarazem do współczesnego jazzu. Jest tworzony z publicznością i dla publiczności. Koncerty muzyków z Chicago mają niepowtarzalny charakter muzycznego misterium i egzotycznego widowiska.

Druga już edycja Made in Chicago trwać będzie od 16 do 18 listopada. W ciągu tych trzech dni odbędzie się sześć koncertów (liczę na to, że uda mi się “zaliczyć” co najmniej dwa). Dodatkową atrakcję ma stanowić wystawa obrazów i rysunków autorstwa gości festiwalu. W klubie Blue Note oraz na Scenie Na Piętrze zobaczymy, a przede wszystkim usłyszymy m.in. Freda Andersona, Roberta Irvinga, Dee Alexander (odwiedziła Poznań rok temu) i Maggie Brown. Koncerty na żywo będzie transmitować Radio Afera. Więcej informacji oraz dokładny program festiwalu na stronie Estrady. A na koniec – co w prasie piszczy, czyli krótki artykuł w Jazz Times: Made in Chicago, played in Poland.