Jakkolwiek mało istotne by to nie było, pragnę ogłosić wszem i wobec, iż moja strona domowa uległa metamorfozie. Z pewnością rzesze fanek odwiedzają iDon’t (nie chcę pisać “bloga”, *sigh*) po rss’ach, więc na stronę nie każdy… ee, nie każda zagląda. Toteż zapraszam serdecznie – http://naytec.org/. Wciąż na etapie wdrażania.

Spełniając swój, heh, kronikarski obowiązek, dodam jeszcze, że jest to już piąta “wersja”, jakościowo lepsza od poprzednich (możecie więc sobie wyobrazić, jak było wcześniej). Poprzedni “layout” utrzymał się przez niemal trzy lata. Od czerwca zeszłego roku witryna zaliczyła ponad 5 tys. odwiedzin (prawie 3 tys. unikalnych gości)… Huh. Na kampanię reklamową jeszcze przyjdzie czas.

Gwoli wyjaśnienia – tak, to jest tapeta z mojego pulpitu. Tak, to jest Windows. Nie, to nie jest Vista. ;-)

Tak, legalny.